|
|
wtorek, 20 października 2009
Zsiłopad
Niedawno miałam okazję usłyszeć ciekawe przeziwsko jakie ktoś dał listopadowi. Listopad - zsiłopad. Aż dziw że można o tej porze roku nastawiać się na bardzo przyjemne najbliższe miesiące, prawda?
czwartek, 23 kwietnia 2009
Nowe oblicze mnie
Przychodzi czas na refleksje, a w raz nim na piękny wniosek: szkoda życia na melancholię. Żyć chwilą? No, może bez przesady. Ale cieszyć się i dostrzegać każdą chwilę. Wykorzystywać i zapamiętywać dobro, które pojawia się w każdym dniu. Czas na nowy etap, i mam nadzieję, że będziecie dla mnie w tym wsparciem.
środa, 26 listopada 2008
... wspomnienia po wieczorze autorskim...
Nie mam siebie.. tak twierdzisz..może masz rację.. Chyba nawet nie wiem czym jest poezja.. czy to ja, czy nie ja.. kim właściwie jestem? Sobą, czy odbiciem w cudzej wyobraźni. Nawet nie mam własnej pasji. Nic nie mam własnego.. na ile jestem autentyczna a na ile gram. Boje się ludzi.. ich reakcji.. odbioru.. nie potrafie stać na boku.. lepsza samotność.. Pogodzic się z cudzymi oczekiwaniami. Najprostrzy byłby niebyt. Brak akceptacji mnie zabija. Jeżeli pisze w sposób niezrozumiały to czy nie mam prawa się z tym pokazać? Co właściwie sobą reprezentuje? Pustkę, depresję, melancholię..? .. konformizm jest najbezpieczniejszy |